Kto łączy odcinek na naturalnej z szósteczką u Wojtka?
Pech.
*ba dum, tss*
NATURALNA*28 ||| WOJTEK*6
piątek, 28 lutego 2014
sobota, 22 lutego 2014
czwartek, 20 lutego 2014
#013 - love forever love is free let's turn forever you and me
Hej, chłopcy? co wy na to, żeby wystąpic w nowym opowiadaniu?
Rozumiem.
Witajcie, natchnęłam dzisiaj sama siebie i doszłam do wniosku, że czwartek jest na tyle pięknym dniem, że zasługuje na swoją własną serię! Tak! Serię, której nadam tytuł: Tłusty czwartek z Babą! XD
BA jak z BArtkiem, Bą jak z kuBĄ. Ha.
Okej, teraz na poważnie: napisałam coś nowego, coś dziwnego i uroczego jednocześnie. Króciutkiego, ale jednak na tyle długiego, że zasługuje na swój blog. Duecik pana Kurka i Jarosza. Sądzę, że urocze połączenie. Serdecznie was zapraszam na razie na poznanie występujących, a już niedługo pojawi się 1.
miłego weekendu! - tak, już.
niedziela, 16 lutego 2014
#012 - du pareil au même
"Zbyszek
zapiął przedostatni guzik czarnej koszuli i przejrzał się w lustrze. Dostrzegł,
że Nowakowski zerka na niego podejrzliwie, marszcząc brew.
-
No, co? – zdenerwował się – Nie pasuje mi ten kolor?"
chłopcy chyba się dzisiaj dobrze bawią, a wy?
#011 - I knew you were trouble when you walked in
ANKIETA NA "NATURALNEJ..."
Okej, witajcie. To nie jest tak, że ja porzuciłam Spalskie Lasy, nie zaglądam tam i babram się w czymkolwiek innym niż tamtejsze błoto.
wtorek, 11 lutego 2014
#010 - każda chwila jest wiecznością, kiedy granica jest nieskończonością
Witajcie, Wojtek cieszy się, że żyje i miło by mu było, gdyby ktoś pocieszył się razem z nim o tutaj:
DopieroNoceDopieroDni.
DopieroNoceDopieroDni.
niedziela, 9 lutego 2014
#009 - emotion, devotion, to causing a commotion, creation, vacation
u Michała dzisiaj 3 i 4.
3 jest za mało treściwa, żeby publikowac ją samiutką, a 4 nie wnosi nic w akcję, ale... no, dzieje się. sami się przekonajcie:
+18 - ostrzegam!
poniedziałek, 3 lutego 2014
#008 - 'cause though the truth may vary this
witajcie, Paul wpadł na chwilę was odwiedzić w ten piękny poniedziałkowy wieczór - http://rzeszowskiebrednie.blogspot.com/2014/02/3.html
sobota, 1 lutego 2014
#007 - miniatura; in daylight, in sunsets, in midnights, in cups of coffe
Czasem
miniatura, gościnnie: Andrzej Wrona
Nosiła okulary, grała na skrzypcach i do
dwudziestego roku życia walczyła z nadwagą. Lubiła gotować, kiedyś miała kota,
a na siódme urodziny dostała samochodzik. Pierwszego dnia przedszkola uderzyła chłopczyka,
który w podstawówce został jej pierwszym chłopakiem. Ich gorące uczucie trwało cały
tydzień roboczy i opierało się na wspólnym jedzeniu ciasteczek na korytarzu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

